• Wpisów:37
  • Średnio co: 45 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:46
  • Licznik odwiedzin:1 657 / 1715 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
masakra ! tyle mnie nie ma ! tyle się dzieje to jakiś szok ! nie kupuje żadnych kosmetyków, zbieram na coś o czym marzyłam od dawna. pochwalę wam się po zakupach na razie zawieszam działalność mojego bloga niestety na kolejny miesiąc, bo przygotowuję się teraz na wycieczkę. wybaczcie wracam w czerwcu buziii,xoxo
 

 
wybaczcie, że się nie odzywam. Za oknem jest tak pięknie, a ja oczywiście jestem chora.... Wgl nie ćwiczę, nie mam na to siły. Wybaczcie, jak sie wykuruje to cos dodam, buziole
 

 
http://topmodel.tvn.pl/okiem-piroga

zaglądacie tutaj ?
Przed chwilą zjadłam dietetyczną ''sałatkę''. Mianowicie wymieszana papryka, świeży ogórek, pomidor itd Zaraz się biorę za robienie brzuszków. Jeśli ktoś ma pytania co do ciekawych ćwiczeń lub fajnych pomysłów na dietetyczne dania, piszcie!

Macie tu małą mobilizację, leniuchy!
  • awatar paninadzwyczajna: @Rebellefleure: ooo ciekawe, ale w większości sałatek ja tak łączę. Nigdy nie zwracałam na to uwagi :)
  • awatar Rebellefleure: Nie łączy sie ogórka z pomidorem :P Ostatnio oglądałam w "Wiem co jem" bo wtedy ogórek niszczy całą witaminę C zawarta w pomidorze :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Niestety, moja koleżanka nie dotrzymała słowa i zamówienie dostałam dopiero wczoraj. W krótkim czasie zdążyłam przetestować samoopalacz serii ''sun+ magic tan'' który kosztował mnie 13 zł, a po cenie regularnej możemy go spotkać w postaci 24 zł. Jak zapewnia nas producent, produkt ma nadać naturalną opaleniznę skóry. I tak też się dzieje. Przed użyciem, szczerze się bałam. Nie chciałam wyglądać sztucznie czy przybrać kolor pomarańczowy, lecz mile się zaskoczyłam. Po krótkim czasie skóra nabrała ciemno brązowy kolor, a opalenizna wyglądała zupełnie jakbym wróciła z wakacji Póki co mam na sobie samoopalacz jeden dzień, lecz z tego co czytałam jest on bardzo trwały. Poza tym, produkt nie wysusza skóry, wręcz przeciwnie ! Jeśli chodzi o moje ciało, zostało ono świetnie nawilżone. Konsystencja zawiera delikatne drobinki, które w słońcu na pewno będą się ładnie prezentować. Poza tym ma śliczny tropikalny zapach i łatwo rozprowadza się po skórze. Chyba jedynym minusem jest to, że rzeczy tego typu pojawiają się gdy tylko jest na to sezon, lecz nie ma co się dziwić. Więc tak jak napisałam na niektóre produkty trzeba zrobić zapasy póki są one dostępne ) Jak dla mnie samoopalacz świetnie się sprawdził i jestem pewna, że gdy tylko się skończy zakupię kolejne opakowanie. Moja ocena produktu to 4,5/5
 

 
Trochę nie w temacie. Zbieram kaskę i pod koniec maja mam zamiar sprawić sobie butki converse. Jedynie waham się przed kolorem, bo wiem na pewno że chce za kostkę, więc z tym nie mam problemu. Macie kilka typów. Jutro recka, buźki!
 

 
Także postanowiłam, że nic nie zamówię w tym katalogu, który teraz dostanę od koleżanki. (Pokazywałam Wam niżej ciekawe produkty z niego) postanowiłam, że trochę sobie uzbieram i poczekam do następnego katalogu. A mianowicie Avon proponuje nam bardzo fajny tusz z niespotykaną szczoteczką ! Nigdy takiego nie spotkałam i tym bardziej jestem ciekawa jego efektu. Dalej mam dla Was zestaw ''letnia przyjemność'' za 25 zł ! (Dodam że najpierw trzeba coś kupić z poszczególnych stron by móc wybrać ten zestaw) ogólna cena zestawu to 114 zł, wow ! Same perełki kosztują 52 zł, a maseczka 27. Jestem pod wrażeniem, lecz najpierw trzeba dużo rzeczy zamówić, świetnie Kolejną rzeczą jest kuracja nawilżająca, która na pewno przyda się moim suchym włosom, po ich wrogu-prostownicy! Dalej mamy tanie szampon No i wyczekiwany nowy zapach Avonu z serii naturals. Zestaw o smaku moreli, przekonamy się jak działa No i na koniec zestaw do pielęgnacji stóp, który chyba sprawie mojej mamie na urodzinki i dzień matki, ponieważ poszukuje czegoś do stóp. To tyle co chciałam Wam pokazać, po świętach ogarnę jakieś recenzje obiecuje. Całusy-N.
  • awatar Zofia.Anna: Świetne ! Zagłosuj na mnie Nr.5 ! natawolf.pinger.pl/m/18400519
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mam dla Was mój upragniony strój kąpielowy na lato Lecz jednak zanim go kupię trzeba także popracować nad sylwetką taką jak ma ta pani. Wczoraj mocny post, zero słodyczy, tłuszczy itd. A dzisiaj uzupełniam braki, poprzez jedzenia ciast i schabików, super Lecz codziennie ćwiczę. A mianowicie, żeby mieć ładny brzuszek codziennie robię brzuszki. Tak na dobry start zrobiłam 50. Na po kilku dniach 120, a dzisiaj 170. Dodam, że nie trzymam rąk za głową, bo aż tyle bym nie wycisnęła, ale i tak jestem z siebie zadowolona
  • awatar paninadzwyczajna: @spacer tęskniących myśli.: dzięki, spoczko:) Przez święta się rozleniwiłam, ale dzisiaj jak obejrzę Top Model to będzie kolejna motywacja :)
  • awatar spacer tęskniących myśli.: @paninadzwyczajna: nie tam, będę czekać na Twojego wpisa dotyczącego ćwiczeń na płaski brzuch ;)
  • awatar paninadzwyczajna: @spacer tęskniących myśli.: poszukaj ćwiczeń z Ewą Chodakowską, ma fajny zestaw dopasowany do każdej partii ciała ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Wybaczcie, że nic tu nie dodaje. Moje zamówienie już przyszło, ale niestety koleżanka nie może mi go przekazać, więc będzie ono dopiero w środę. Postaram się coś napisać. Spokojnych i radosnych świąt życzy-N.

łapcie zdjęcie z moim łatkiem
 

 
Tym razem mam dla Was recenzje produktu, którego nie posiadam, lecz wiele razy go używałam. Jest to lakier do paznokci (znowu) z firmy Avon, lecz nie ta klasyczna wersja, tylko seria speed dry. Zgodnie z obietnicą producenta wysycha po 30 sekundach, co jest jego dużym plusem. Ładnie pokrywa paznokcie. Ma 25 lśniących odcieni, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Jest bardzo poręczny i wydajny. Jego konsystencja jest dość rzadka i klejąca się. Lecz ma on także swoje wady. Mianowicie lakier szybko się odpryskuje nawet przy delikatnych otwarciach. Nie wytrzymuje długo na paznokciach. Jak dla mnie cena produktu jest za wysoka, ponieważ kosztuje on 13 zł, a jest wiele lepszych lakierów które szybko się nie odprysknie i które są znaczenie tańsze. Podsumowując, produktu możemy użyć na ważny wieczór, czy jakiekolwiek wyjście. Następnego dnia nie będzie już tego poprzedniego efektu. Jeżeli zależy nam na szybkim i krótkotrwałym manicurze to jak najbardziej mogę Wam ten produkt polecić, bo na dłuższą metę on się nie sprawdzi. Moja ocena to 2,5/5


Lakier Kindzi<3
 

 
Macie już swoją faworytkę? Ja uwielbiam Anie K. i Zuzę,a Marcela mnie wkurza ! Jakie są wasze typy ?
  • awatar Gość: też Anna Koryto i Zuza Kołodziejczyk ♥ ps. to Marcela powinna odpaść, a nie tamta blondyna... /;
  • awatar , gviazdeczqqa .: Dziewczyna z blizną - Ania <3 i Zuza... :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mam dla Was słodziutki krem do rąk, który jak użyłam raz to nie mogłam się powstrzymać i musiałam go ukraść mamie Tak więc po używaniu go przez bardzo długą w tym roku zimę mogę przyznać, że mi go bardzo brakuje. Mimo, że nadchodzi wiosna i jest coraz cieplej, a nasze dłonie nie wymagają już tak zaawansowanej pielęgnacji, nie mogę się pożegnać z zapachem tego kremu. Mam słabość do produktów o konsystencji mleko miód, pragnę jak najszybciej wykupić całą linię kremów do rąk, twarzy, mgiełek balsamów i żeli po prysznic z linii naturals. Lecz w tej emulsji nie zachwycił mnie tylko zapach, krem wyjątkowo stabilnie chronił mnie przez całą zimę. Mimo, że jest go tylko 75 ml to jest on bardzo wydajny. Wystarczy odrobinę go nałożyć i starcza na dwie dłonie. Krótko się wchłania za co go bardzo cenię. Delikatnie nawilża i odżywia skórę. Nadaje jej kolorytu i rozświetla ją. Intensywny zapach utrzymuje się przez długie godziny, co jak najbardziej mi odpowiada. Lubię gdy w kremie, na który liczę szczególnie tego sezonu jest gliceryna. Dłonie nie są tłuste, lecz lekko natłuszczone, delikatnie śliskie ale nie klejące się. Cena także jest przyzwoita. Zapłaciłam bodajże około 7 zł, więc jak na taką cenę krem jest genialny. Moja opinia to 5/5.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Lubicie linie naturals w firmie Avon? Mówię o mgiełkach, żelach pod prysznic i balsamach o owocowym zapachu. Ja osobiście uwielbiam tę linię! Po części wydaje mi się,że jest to dział dla nastolatek i młodych kobiet, bo wszystko jest takie naturalne i świeże. Miałam wiele mgiełek, balsamów, szamponów, żeli pod prysznic i odżywek z tej serii, ale tym razem chciałabym Wam pokazać mój arbuzowy balsam do ciała, który pachnie po prostu cudnie ! Ma on za zadanie nawilżyć i odświeżyć skórę nadać jej blasku oraz chronić ją przed rodnikami. Produkt wszystkie te zalecenia jak najbardziej spełnia. Skóra jest nawilżona i odświeżona, ślicznie pachnie i pełna blasku. Dodatkowo dobrze się rozprowadza i szybko się wchłania, co jest dużym plusem. Nie podrażnia on skóry, więc spokojnie można go stosować po depilacji. Lecz jak na swoją cenę (ja go kupiłam w zestawie za 24zł, ale sam kosztuje bodajże około 12 zł) 200 ml to za mało. Używałam go codziennie (powtarzam,że zakochałam się w zapachu) i w krótkim czasie zostało go tylko odrobinę. Niestety, ale muszę go skarcić! Jest mało wydajny i nieporęczny. Buteleczka jest niewygodna i łatwo się wyślizguje. Poza tym balsam nie rozprowadza się po powierzchni koreczka, czego szczerze nienawidzę. Jak dla mnie produkt nadaje się na lato i lekko rozświetla skórę co w tym okresie podkreśla naszą opaleniznę. Myślę, że tego lata także się skuszę na kupno tego produktu, ponieważ tego już mam mało. Moja ocena to 4/5

na obrazku jest cały zestaw, czyli mgiełka balsam i żel pod prysznic (ten jaśniejszy to balsam)
 

 
Dzisiaj postaram się coś zrecenzić,ale nie obiecuję. Tym razem trochę nie w temacie, ponieważ opiszę Wam mój dzisiejszy dzień. Po szkole, wskoczyłam do wanny i wzięłam długą kąpiel. Do wody dolałam sobie 1l mleka, bo przeczytałam że to wygładza i nadaje elastyczność skórze. Zapaliłam sobie świeczki i całkowicie się odprężyłam. Potem poszukałam w internecie domowych sposobów na ciekawe maseczki i pilingi. Natknęłam się na maseczkę na twarz z żółtka jaja kurzego. (Świetne sposoby na małe domowe spa znajdziecie tutaj:
http://maseczki.8am.pl/index.php?go=domowe) Mianowicie wyglądało to tak :
-na twarz kładziemy ciepły ręcznik zwilżony gorącą wodą
-gdy skóra jest już rozgrzana nakładamy świeże żółtko i okład zostawiamy na ok. 30 minut
-spłukujemy chłodną wodą (ja potem posmarowałam twarz zwykłym kremem Nivea)
Twarz już nie była tak sucha jak poprzednio. Nabrała kolorytu i odżywiła się. Jestem zadowolona. Myślę, że nie raz ją powtórzę
Następnie odrobinę cukru dosypałam do oliwy i nałożyłam na moje wysuszone przez mrozy wargi. Chwilkę go wcierałam, było to bardzo przyjemne. Po chwili spłukałam i miękką szczoteczką zaczęłam okrężnymi ruchami masować moje usta tak by poprawić ich krążenie. Na koniec posmarowałam usta zwykłą pomadką ochronną.
Na wysuszone i uszkodzone dłonie oraz na obgryzione paznokcie znalazłam przepis. Mianowicie, gotujemy dwa ziemniaczki potem rozdrabniamy je bardzo cienko do tego dolewamy mleko i oliwę. Tę o to ''papkę'' wcieramy w dłonie przez kilka minut. Po spłukaniu, ręcę nie były już tak wysuszone i stały się bardziej matowe,a uszkodzone do czerwoności kostki nabrały ładnych kolorów. Dla pełnego efektu trzeba tą kuracje powtarzać.
Chciałam Wam pokazać jak łatwo zrobić sobie domowe spa. Wystarczy, że sięgniemy po podstawowe składniki do kuchni np. miód, owoce czy otręby a możemy zregenerować swoją skórę włosy czy paznokcie. Wszystkim jak najbardziej takie zabiegi polecam
W między czasie zrobiłam 50 brzuszków i czuję jak mięśnie grają mi pod skórą. Zrobiłam sobie płatki dietetyczne zalane przegotowaną wodą, a później zjadłam kanapkę z ciemnym chlebem i z surówką z kapusty i jabłka. Nie chce schudnąć, chce po prostu żyć zdrowo.Chyba naprawdę wzięłam się za siebie (wreszcie) Myślę, że te promyki słońca i topniejący śnieg każdego tak zmotywują
 

 
Napisałam dziś aż trzy recki, wow ! Jutro dodam coś jeszcze obiecuje. Tymczasem ogarniam się na jutro do szkoły. Macie nutkę na dobranoc, kocham Luxurie ! Buziole-N.
 

 
Mam dla Was kolejną pomadkę, na której się nie zawiodłam. Balsam do ust z firmy Nivea pure&natural(który już pojawił się w zestawie niżej) pomógł mi tej zimy chronić usta przez uszkodzeniami mrozu. Ma konsystencje miodu i mleka, które pielęgnuje nasze usta. Mi osobiście ten produkt pomógł, lecz czytałam wiele negatywnych recenzji. Balsam rozpieszcza nasze usta i daje nam nawilżenie na długie godziny. Nie ma matowej i woskowatej konsystencji, dlatego ładnie rozprowadza się na ustach i lekko je natłuszcza. Jak dla mnie jest mało wydajna, niestety już mi się skończyła, a teraz nie chcę już kupować drugiej. Wypróbuję ją znowu następnej zimy. Jest wygodna, a mechanizm który ją wysuwa nie psuje się ani nie zacina. Nie barwi naszych ust(mimo żółtego koloru), za to nadaje lekki połysk, co sobie cenie, bo tak jak pisałam nie lubię gdy usta się kleją. Zaskoczyła mnie jednak cena produktu. Zapłaciłam ponad 8zł. Z reguły pomadki są tańsze, ale dla takiego efektu warto było zapłacić taką kwotę I to tyle jeśli chodzi o pomadkę z firmy Nivea. Jest to mój ulubiony balsam do ust chroniący mnie przed mrozem. Naprawdę polecam 5/5.
  • awatar paninadzwyczajna: @KawowaPandzia: Ja kupiłam w realu, nie wiem czy są teraz dostępne. Ale jeśli jesteś w młodym wieku to na pewno ci pomoże, może nawilżenie nie będzie się utrzymywało mega długo, ale zawsze pomaga :)
  • awatar KawowaPandzia: oj kupie:p bo mam wysuszone i nic mi nie pomaga...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Teraz pokażę Wam mój balsam do ust z firmy Oriflame. Niewiele mam z tej firmy kosmetyków, ale postanowiłam jej zaufać. Do zakupu produktu skłoniła mnie atrakcyjna cena (ok.8 zł) i obietnica zabarwienia ust. Jak mówi nam producent usta mają zabarwić się na czerwono, lecz przybierają barwe jasnoróżową. Dodatkowo balsam miał nawilżyć usta na długie godziny, co się w ogóle nie sprawdziło. Pomadka po nałożeniu lepi się na ustach i ma dziwną konsystencje. Do tego to mechaniczne małe ''pokrętło'', które służy nam do wysuwania balsamu, oczywiście się zepsuło, a sama konsystencja rozlała się po bokach i zabarwiła opakowanie. Jedynym plusem jest to, że balsam ślicznie pachnie i jest wygodony, jeśli chcemy go zabrać ze sobą. Myślę, że już nigdy więcej nie zakupię tego produktu i Wam także nie radzę. Chyba nie muszę pisać jaką daję mu ocenę

wybaczcie za to mini zdjęcie
  • awatar paninadzwyczajna: Zielonego niestety nie testowałam,ale myślę że nie zaryzykuję kolejny raz i nie kupię już żadnej pomadki w tej firmie:)
  • awatar My creative, my fashion.: hm. Mam taki, tyle że zielony. Jak dla mnie jest ok. I rzeczywiście bardzo wygodny. : 3
  • awatar luck berry: wydaje się być fajny :) zapraszam serdecznie do mnie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Po długiej przerwie chciałam Wam pokazać mój mały mix Mianowicie bardzo często używam szamponów z Avon, do których dobieram sobie odżywki lecz o innej konsystencji. Teraz zaprezentuje Wam połączenie szamponu malina i hibiskus z linii naturals z odżywką z miodem i z wyciągiem z żurawiny. Obydwa produkty ślicznie pachną i dobrze rozprowadzają się na włosach lecz każdy z nich ma inne działanie. Szampon jest przeznaczony do włosów cienkich i ma zapewnić pełną objętość włosów oraz odżywić je, zaś odżywka ma funkcje ochronną i nadaje włosom gładkość. Co do szamponu jestem zachwycona ! Po dłuższym stosowaniu moje włosy nabrały blasku i gładkości. Ślicznie pachną i niesamowicie się unoszą, lecz jeśli chodzi o jego negatywne działanie to pojawia się ono także. Z tego co czytałam nie powinno używać się go do kręconych włosów (takie jak moje) ponieważ tylko je splączą i stworzą burzę loków, lecz gdy się tego dopilnuje wcale tak nie jest. Za to ma on swoje wady, a mianowicie włosy szybciej się przetłuszczają, myślę że to przez działanie które ma nadać im blasku i może takie odczuwam tylko wrażenie. Dodatkowo skład szamponu nie jest zachwycający. Posiada on m.in alkohole i parabeny (stąd ten intensywny zapach) czego słabe włosy nie zniosą. Teraz przejdę do odżywki, która jak zapewnia nas producent ma za zadanie ''tworzyć warstwę ochronną''. Nie mogę powiedzieć czy chroni ona moje włosy, ale jeśli taka jest jej funkcja to być może. Dodatkowo ma ona za zadanie nadać włosom jedwabistą gładkość co po dłuższym stosowaniu jest widoczne. Co ciekawe odżywka o tym ślicznym zapachu pojawia się w katalogu dopiero w listopadzie i jest do około lutego, ponieważ jest to edycja limitowana na święta. Niestety zostało mi jej tylko odrobinę, a żałuje że nie zrobiłam sobie zapasów na cały rok ) Uwielbiam jej zapach i moje włosy po jej stosowaniu. Moja ocena obu produktów to 4/5.

jedno zdjęcie z internetu bo nie chce mi się zbiegać na dół
 

 
Powoli wszystko ogarniam. Jutro gwarantuje jakąś reckę nawet dwie Mimo, że miałam tyle dni wolnego to nie miałam czasu przez sprawy prywatne. Wybaczcie, wrócę do życia tutaj z podwójnym powerem Powoli doprowadzam moje włosy do normalności. Muszę zapisać się do fryzjera na podcinanie końcówek, ponieważ moja fryzjerka kazała mi przychodzić co 3 miesiące, a ja u niej nie byłam od października. Do tego częste prostowanie. Regularnie na weekend prostowałam włosy przez kilka miesięcy. Naturalnie mam burze loków, ale każdy uważa że lepiej mi w prostych. Ja sama też lepiej czułam się w prostych i chyba mogę to nazwać uzależnieniem. Zaczęłam prostować włosy coraz częściej...uff.. jestem zadowolona, że przestałam ! Dopiero teraz, gdy od kilku tygodni nie prostuję włosów, zauważyłam jakie są zniszczone. Końcówki są białe odznaczające się, rozdwojone. Włosy suche, bez blasku i wgl się nie układają. Nauczyły się żyć z prostownicą i teraz częściej je związuje bo są zbyt puszyste, a do tego wypadają Od zawsze wypadały mi włosy chyba jak każdemu, ale minimalnie. Naturalnie mam bardzo uniesione i gęste włosy nie muszę ich zbytnio modelować. Teraz jest ich mniej. Czuję się strasznie. Porzuciłam prostownicę, od czasu do czasu prostuję tylko grzywkę, chce się jej pozbyć ! Biorę się ostro za kurację moich włosów, bo nie wiem jak mogłam je doprowadzić do takiego stanu .. W dodatku muszę je odbudować bo już niedługo(maj-czerwiec) strzelam sobie ombre, a co ! Jestem gotowa na negatywne komentarze i wyzwiska typu ''dwukolorowiec'' czy coś takiego, haha Ale mnie to nie rusza, to moje włosy i ja mam się sobie podobać a nie im W mojej szkole jest pełno buraków, ale też dużo ludzi którym się to spodoba, no ale nieważna jest dla mnie ich opinia Oczywiście wstawię zdjęcie moich włosów, ale już po kuracji. I tak mam słaby aparat więc nie warto jest wstawiać zdjęć typu ''przed i po'' bo i tak efekt na zdjęciu będzie niedostrzegalny. Trzymajcie się, ja chodzę tylko do wtorku. Środa już jest wolna, muszę wymyślić jakiś prezent mojemu misiaczkowi, ehh..mam wiele spraw do ogarnięcia, ale obiecuje że dam radę i będę dalej robiła to co lubię. Buziaczki-N
 

 
Przepraszam, za brak czasu na wpisy. Wszystko niedługo nadrobię, obiecuję
 

 
Tak jak pisałam, uwielbiam odżywkę Elseve Dzisiaj znowu ją kupiłam mimo tego, że tamtej jest jeszcze sporo. Dzisiaj bez recenzji, bo dopadło mnie choróbsko. Dziękuję mojemu misiaczkowi, że był przy mnie Pokażę Wam tylko moje zamówienie z najnowszego katalogu Avon.

W tym miesiącu postanowiłam oszczędzać.Wybrałam tylko te najpotrzebniejsze rzeczy, ponieważ zbieram na kolejny numer katalogu w którym myślę, że zamówienie wyniesie około 30 zł. Tak więc zamówiłam nawilżający samoopalacz o tropikalnym zapachu do skóry twarzy i ciała o jasnej karnacji. 150 ml produktu kosztuję około 13 zł. Zdecydowałam się na samoopalacz, nie dlatego że chcę wyglądać jak laski które chodzą na solarium i nakładają samoopalacz łopatą lecz dlatego że mam bardzo jasną karnację. Nogi są blade wyglądają jak sine. Brzuch jest wręcz biały i całe ciało źle komponuje się z moimi kruczoczarnymi, kręconymi włosami. Dlatego postanowiłam wypróbować ten produkt, a nuż poczuję się bardziej atrakcyjna Kolejną rzeczą z zamówienia jest roll-on z serii little black dress. Nie posiadam tych perfum, ale zawsze powtarzam sobie, że na nie uzbieramKulka jest przeceniona na 5,49 zł, więc postanowiłam, że zrobię także prezent tacie i zamówiłam mu drugą kulkę z linii urban edge, z której ma perfumy (także od córki). Całe zamówienie będzie mnie kosztowało 24 zł. Nie ma za dużo co recenzować, ale obiecuję że w następnym numerze ''zaszaleje'' . Miłego wieczoru, ja mam cały tydzień wolny ale pozdrawiam wszystkich którzy odliczają do piątku, oby im szybko zleciało, a mi jak najwolniej. Buziaki-N.

Tak przy okazji, biorę udział w konkursie. Jeśli chcecie mi pomóc proszę zajrzeć na ten blog : http://ewelina97.pinger.pl/ i oddać głos na numerek 8. Bardzo o to proszę, odwdzięczę się jak będzie to tylko możliwe. Z góry dziękuję

Do tego wstawiłam balsam, o którym napisałam recenzje jest przeceniony z 22 zł na 10 zł. Także cena jest atrakcyjna, a efekt gwarantowany. Polecam
 

 
Nie mogę dodać długiego wpisu, nie wiem co się dzieje na pingerze! proszę was o głosy pod adresem : http://ewelina97.pinger.pl/ na numerek 8, bardzo prosze odwdziecze sie obiecuje!
 

 
Moją kolejną recenzje zacznę od przedstawienia Wam odżywki do paznokci z firmy Eveline. Jak zapewnia nas producent odżywka ma swoje zastosowania i to 8 w 1 ! Lecz niestety nie mogę Wam wymienić tych zastosowań, ponieważ były one na ulotce, która od razu wyrzuciłam. Opiszę Wam jej wady i zalety i wtedy gdy ją ew. kupicie przekonacie się czy si sprawdziło Jeśli chodzi o łamanie się i rozdwajanie paznokci odżywka jak najbardziej to zwalcza. Paznokcie są mocniejsze i twardsze. Podczas używania tej odżywki nigdy nie złamałam sobie paznokcia, tak jak wiele razy mi się to zdarzało. Jeśli chodzi o szybszy wzrost paznokci to tutaj się zawiodłam. Nawet te najtańsze odżywki sprawiały,że moje paznokcie rosły szybciej w ciągu kilku dni. Ta odżywka nie ma takiego zastosowania na czym się zawiodłam. Kolor konsystencji jest biały a pędzelek ładnie rozprowadza się po paznokciach. Podczas używania odżywki warstwy są grube i nie możemy wtedy nakładać innego lakieru, co jest jej wadą. Jeśli chodzi o sposób w jakim stosujemy odżywkę jest on niecodzienny. Nakładamy jedną warte lakieru codziennie przez 4 dni. Po 4 dniach zmywamy produkt i powtarzamy cykl. Jeśli chcemy zobaczyć efekty jakie przyniesie nam ten produkt, musimy dostosować się do jego zaleceń. Cena odżywki nie jest duża, bo od 10 do 13 zł. Jest dostępna w każdej drogerii. Myślę, że te pieniądze są warte tego efektu. 4/5.

Mam dla Was zdjęcie z neta, bo swoją odżywkę już zużyłam i nie zostawiłam opakowania aby wam pokazać, mam nadzieje tylko, że skoro o tym piszę to wierzycie mi na słowo ;D
A tak przy okazji jak wstawiam notkę, proszę. Mam dla Was blog mojego misiaczka. Wiem, że Was kobietki to pewnie nie interesuje, tak jak mnie, ale jestem bardzo dumna z tego, że on też się rozwija i z tego jaki jest zdolny. Jeśli Wasi chłopcy/kumple też interesują się telefonami zachęćcie ich do tej strony, a na pewno znajdą coś dla siebie. Robię to ''po cichaczu'' ale myślę, że jak przybędzie mu trochę czytelników to będzie zadowolony. Bo w końcu jego szczęście to moje szczęście Całusy dla Was, N.


http://smarttesty.blogspot.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
O to mały przedsmak następnego wydania katalogu Avon. Mam dla was rzeczy, które najbardziej mnie zaciekawiły i spośród nich wybiorę kilka, które później przetestuję i zrecenzuję dla Was
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mam dla Was balsam do ciała ''skin so soft'' z firmy Avon. Może Wam się wydawać, że moim jedynym źródłem skąd czerpię kosmetyki jest ta firma, ale tak nie jest. Po prostu jej ufam choć na wielu produktach się zawiodłam. Są cztery rodzaje balsamu ''skin so soft'', a mianowicie : mineral gems, firming&restoring, silky moisture i soft&smooth. Ja wybrałam ten pierwszy o nazwie ''złocisty blask'' ma on za zadanie nadać skórze połysk i jedwabistość. Przyznam, że to jeden z moim najlepszych balsamów jakie kiedykolwiek posiadałam. Formuła świetnie stapia się ze skóra po czym jest ona niesamowicie miękka w dotyku. Jak dla mnie zapach jest bardzo przyjemny, a sama konsystencja zawiera złociste drobinki, które później zostają na ciele przez długie godziny. Jeśli komuś zależy na nawilżeniu skóry, to tego produktu nie polecam. Ja osobiście łącze ten balsam z kremem nawilżającym lub innym balsamem. Trzeba pamiętać, by balsam przed użyciem wstrząsnąć, bo na skutek tego wypłynie złocista woda. Produkt ładnie prezentuje się latem gdy więcej odkrywamy, a skóra jest opalona. Jestem zadowolona z tego produktu, lecz jeśli chodzi o nawilżenie balsam się nie sprawdza, dlatego daje 4/5
  • awatar Francesca!: Naprawdę świetny blog.! Zapraszam do mnie . ;) Może zechciałabyś mnie obserwowac.? Ja Ciebie z chęcią. ;)
  • awatar gogaona: Świetny wpis ! :) Zapraszam do mnie ; ))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W tym wpisie porównamy dwa tusze do rzęs z konkurencyjnych firm. Jeden z nich niedawno Wam przedstawiałam, a mianowicie jest to mascara ,,superDrama'' z firmy Avon, która jak opisywałam skupia się na indywidualnym pogrubieniu każdej z rzęs, lecz daje nam mniejsze ich wydłużenie.Tusz ''endless' z firmy Oriflame ma odwrotne zastosowanie. Skupia się na maksymalnym efekcie wydłużonych rzęs i sprawia, że są one niesamowicie wyraziste. Jeśli chodzi o dolną partię rzęs, mascara ''endless'' sprawdza się lepiej. Jej szczoteczka jest idealnie dopasowana w każdym szczególe. Za to tusz z firmy Avon, w tej kwestii nie sprawdza się w ogóle. Osobiście na codzień używam tej pierwszej z wymienionych mascar, ponieważ nie zależy mi na maksymalnym wydłużeniu. Za to na specjalne okazje łączę ze sobą te dwie mascary. Co daje mi idealne pogrubienie i wydłużenie każdej z rzęs. Co daje znakomity efekt ! Tusz ''superDrama'' już oceniłam, więc zostaje mi tylko dać opinię mascarze z Oriflame. Moja ocena to 4/5.

Wstawiłam zdjęcia z neta, abyście dokładnie widzieli szczoteczki obu mascar
 

 
Mam dla Was taki mini zestaw A mianowicie dzisiaj pokażę Wam moje trzy antyperspiranty w kulce. Jako pierwszy przedstawię Wam roll-on FA, który nie zawiera alkoholu, nie pozostawia na ubraniu plam i ma przyjemny zapach. Następnym produktem będzie antyperspirant z Rexony, z linii for Teens, czyli dla nastolatek. Używam go codziennie i ten kosmetyk kupuję za każdym razem ponownie. Jego zapach jest ładny i świeży. Pomaga w walce z potem, lecz długo się wchłania co powoduje plamy na ubraniach. Przyszla pora na roll-on z firmy AA, który działa przez 24 godziny. Jest on przeznaczony dla osób z wszelkimi dolegliwościami alergicznymi. Nie wydziela on zapachu, ani barwników. Jest neutralny i świetnie sprawuję się na skórze wrażliwą na podrażnienia. Radzę przetestować wszystkie i sprawdzić który jest dla Was najlepszy. Polecam
 

 
Tym razem zaprezentuję Wam odżywkę upiększającą z firmy Elseve, która przeznaczona jest do włosów długich i pozbawionych blasku. Produkt przeznaczony jest dla osób z długimi włosami, którym zależy na ich objętości i nie obciążeniu. Musimy liczyć się z tym, że im dłuższe włosy tym bardziej są one matowe i tracą swój blask. Odżywka pomaga nam przywrócić ich jedwabistość i miękkość. Co najważniejsze, formuła nie zawiera silikonu, którego włosy nie akceptują. Włosy stają się lżejsze, nabierają blasku i są miękkie w dotyku. Jako odżywka upiększająca, nie nie odbuduje ona zniszczonych włosów czy samych końcówek, lecz zapewni wam efekt lekkich i pełnych blasku włosów przez długie godziny. Sposób użycia produktu jest bardzo prosty, a mianowicie nakładamy odżywkę na całą objętość włosów, aż po same końcówki po czym spłukujemy. Efekt gwarantowany. Moja opinia to 5/5.


Tak przy okazji chciałam pogratulować mojemu misiaczkowi, jego dużego-małego sukcesu! Dziękuję,że mnie wspierasz. KOCHAM CIĘ
 

 
Nie mogłam się powstrzymać Mimo to, że niedługo przyjdzie wiosna, nie możemy przestać chronić swojej skóry. Przygotowałam dla was mały zestaw, w którym zamieściłam kosmetyki, których stosuje na codzień by chronić moją skórę przed mrozem. Mam dla was balsam z Garnier, który jest bardzo wydajny i stosuję go od bardzo dawna. Dwa rodzaje kremów do rąk. Obydwa z firmy Avon, są świetne ! Pomadka z Nivea, mleko miód. I do tego jeden krem do twarzy, który nawilża skórę i ochroni nas przed uszkodzeniami. Na końcu mam dla was krem Nivea, ogólnie do wszystkiego. Na wysuszone usta, twarz, dłonie. Te kosmetyki cieszą się dobrą opinią wśród mojej rodziny. Na zimowe mrozy są niezastąpione. Polecam
  • awatar touch me: ten krem do rąk z avon'u jest świetny, a do tego przeslicznie pachnie :)
  • awatar kocieoko: Nivea jest niezastąpiona :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak jak obiecałam dzisiaj zaprezentuję Wam mój błyszczyk z firmy Avon, który to niestety już mi się skończył, lecz mam zamiar zamówić następny. Jako jedyny błyszczyk w moim posiadaniu, zawiera on efekt mrowienia, który to obiektywnie powiększa usta. Przyjemnie chłodzi i podczas używania czujemy delikatne pieczenie, lecz mi ono nie przeszkadza. Sprawia, że usta są seksowne i zniewalająco lśnią. Do tego błyszczyk jest bardzo wydajny, stosowałam go codziennie a starczył mi na bardzo długo. Jego aplikator jest bardzo wygodny, ładnie rozprowadza błyszczyk na ustach. Mój kolor to ''pink pucker'', lecz wszystkie z dostępnych 5 kolorów mi się podobają Jego zapach jest przyjemny, a sam błyszczyk długo utrzymuje się na ustach i ciężko jest go z nich usunąć. Regularna cena błyszczyku to 28,00 zł, lecz ja kupiłam go o połowę taniej. Jestem przekonana, że zakupię go ponownie. Moja ocena to 5/5

wybaczcie, lecz dzisiaj już nic nie napiszę, muszę za karę odrobić 600 kwasów na chemię, do jutra
 

 
jak wygląda ta katanka na mnie ? proszę bardzo
słaba jakość, wiem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
jak wam się podoba ? Dziś bez żadnej recenzji, bo padam z nóg ! Jutro na pewno opiszę błyszczyk powiększający usta i może coś jeszcze ... kolorowych
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kolejnym produktem, który zaprezentuję wam będzie mój podkład, którego używam od kilku miesięcy i jestem z niego bardzo zadowolona . Fluid ''calming effects'' z firmy Avon kosztuje w obecnym katalogu 24,99, lecz ja zakupiłam go w tańszej cenie. Przyznam,że jak od każdego nowo przetestowanego produktu wyskoczyło mi kilka krostek, lecz z czasem moja skóra polubiła ten produkt i zaczęła go akceptować. Jest on dopasowany do każdego rodzaju skóry, także dla tej suchej i wrażliwej. Delikatnie rozświetla naszą twarz i świetnie koloryzuje się z cerą. Jest pięć odcieni tego podkładu. Ja wybieram ''Nude'', czyli ten najjaśniejszy z racji na moją karnację. Podkład trzyma się dość długo, nawet podczas wysiłku fizycznego, fluid nie schodzi z twarzy. Jeśli chodzi o dokładne zakrycie krost, produkt nie sprawdza się w 100%. Mimo, mojej dobrej opinii muszę stwierdzić, że aby uzyskać całkowity efekt trzeba dany podkład skomponować z korektorem lub pudrem o równie jasnym odcieniu, ponieważ sam fluid nie da rady zakryć krost. Jestem bardzo zadowolona z zakupu tego produktu i myślę, że przy nim zostanę. Polecam, moja ocena to 5/5.

Nie miałam warunków by zrobić zdjęcie,dlatego wstawiłam z internetu, wybaczcie
 

 
Teraz przedstawię Wam mój nowy zakup. Tusz do rzęs ''superDrama'' z Avonu testowałam kilka razy. Ma wiele pozytywnych opinii moich koleżanek co zachęciło mnie do jego kupna. Tusz nie jest wodoodporny, lecz w sytuacjach w których się wzruszamy wykazuje się znakomicie.Niestety, doświadczyłam takiej sytuacji podczas gdy mój nowy tusz miałam na rzęsach. Gdy spojrzałam w lustro na dolnych powiekach nie było ani śladu rozmazania i odbicia się mascary. Po innych testowanych przeze mnie tuszach po kilku godzinach na dolnej powiece zbierały się ukruszone cząsteczki tuszu, przy czym producent zapewniał, że taka sytuacja nie może się zdarzyć. ''superDrama'' nie pozostawia po sobie żadnego śladu odbicia, ukruszenia się czy rozmazania. Jeśli oczekujecie szokującego wydłużenia, ten typ do nich nie należy. Mascara skupia się na pogrubieniu każdej z rzęs, a wydłużenie jest minimalne co w moim przypadku mi odpowiada, ponieważ nie lubię ich zbyt długich. Producent mówi nam o dwudziestoprocentowym powiększeniu oczu i ma racje ! Zauważyłam u siebie małą zmianę. Moje oczy obiektywnie wyglądają na większe, z czego jestem bardzo zadowolona, bo moje małe oczy są dla mnie kompleksem.Jeśli ktoś lubi delikatny makijaż myślę, że ten produkt przypadnie mu do gustu tak jak mi Kupiłam tusz po bardzo dobrej cenie, z czego również jestem zadowolona. Wszystkim Wam go bardzo polecam. Moja ocena to 5/5.
 

 
Tym razem przyszła pora na jeden z moich ulubionych balsamów ! Jak już pisałam, moja skóra jest bardzo wrażliwa i z każdym zakupem nowego kosmetyku i przetestowaniem go, pojawiają się nowe krostki, niezależnie od części ciała. Balsam ''Piękne CIAŁO Celebrity'' z pełną odpowiedzialnością mogę Wam polecić ! Zawiera on złociste drobinki, które potem zostają na ciele przez dłuższy czas. Co ciekawe jako jedyny balsam, który posiadam zawiera różowy pieprz (pink pepperslim) który to ma za zadanie wymodelować i wyszczuplić sylwetkę. W moim przypadku efektu nie widzę, ale warto spróbwać. Najlepszym składnikiem na nawilżenie powierzchni skóry i nadanie jej jędrności i elastyczności jest kwas hialuronowy, który ten o to balsam posiada. Przez długie godziny czuję świeżość mojej skóry i delikatne, złociste drobinki, które pozwalają mi czuć się komfortowo. Niestety, balsam dostałam od przyjaciółki więc nie mogę Wam powiedzieć gdzie można go kupić, lecz myślę że w Waszych drogeriach będzie on dostępny. Jestem maksymalnie zadowolona z efektów jakie przyniósł mi ten produkt. Jestem w stanie Wam go polecić w stu procentach ! Moja ocena to 5/5

wybaczcie jakość, ale zdjęcia robię telefonem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Moją kolejną recenzję, zacznę od przedstawienia Wam maseczki, również z firmy Avon. W każdym numerze katalogu znajduje się 5 rodzajów maseczek z linii ''planet spa'', które mają poszczególne działania : detoksykacja, nawilżenie, energia dla skóry, rewitalizacja i dogłębne oczyszczenie. Ja wybrałam tę ostatnią zawierającą Tajski Kwiat Lotosu, która ma za zadanie głęboko oczyścić pory. Przetestowałam maseczkę jakiś czas temu i muszę przyznać, że spodziewałam się innego efektu. Mam skórę bardzo wrażliwą z dużymi porami na nosie i w jego okolicach. Z racji na mój wiek i okres dojrzewania często wyskakują mi krosty, z białymi czubkami, które oczywiście wyciskam, lecz po niektórych zostają przebarwienia skóry, blizny i dołki. Jeszcze w tym samym dniu po użyciu maseczki, moje pory otworzyły się lecz minimalnie, co zmobilizowało mnie do ich wyciskania, co dało mi ogromne krosty na nosie, z których zrobiły się strupy i po których pozostały mi znamiona do dziś. Porów pojawiło się coraz więcej, a nawet na samym czubku nosa, a w jego okolicach ich znacznie przybyło. Produktu używałam jeszcze kilka razy, lecz efekt był taki sam jak poprzednio. Od tamtego czasu maseczka leży w szafce i nie mam zamiaru jej używać, a problem z porami mam do dziś, ponieważ są one duże i dość odznaczające się gdy nie nałożę podkładu. Na opakowaniu było napisane, że produkt jest przeznaczony do każdego rodzaju skóry, co zachęciło mnie do jego kupna. Niestety, po użyciu produktu mocno się rozczarowałam, lecz mam zamiar przetestować jeszcze kilka maseczek z tej linii, bo być może tą moja skóra nie zaakceptowała.Jeśli chodzi o sposób użycia maseczki jest on bardzo prosty. Nakładamy maseczkę w miejscach występowania porów i po 10 minutach spłukujemy. Podczas wnikania produktu w miejsca zanieczyszczeń, produkt przybiera mocno białą barwę, a nasza twarz robi się zupełnie skamieniała, lecz mnie to uczucie nie przeszkadza.Jeśli chodzi o moją opinie produktu to nie mogę tej maseczki Wam polecić, choć być może na Waszej skórze produkt inaczej zadziała i efekt będzie odwrotny. Sądzę, że warto zaryzykować Moja ocena produktu to 2/5.
  • awatar Gość: CUDOWNE RECENZJE <3
  • awatar Gość: Ale meega recenzje , pięknie piszesz <3
  • awatar Gość: najlepsze recanzje ! <333
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Na początek zaprezentuję Wam odżywkę z firmy Avon. Cała linię kosmetyków z olejkiem marokańskim promuje Fergie, która w tej firmie ma kilka swoich produktów. Po umyciu włosów nakładam odżywkę, czekam kilka minut po czym ją spłukuję. Nie suszę do końca włosów, lecz je osuszam z racji na ich wypadanie. Nie spodobał mi się zapach emulsji, spodziewałam się czegoś innego. Mam nadzieje, że gdy zakupię serum będzie on lepszy. Włosy są miękkie, lecz zbyt puszyste i nie układają się. Dalej wyglądają sucho i chyba poza tym, że są bardziej miękkie nadzwyczajnego efektu nie widzę. Co ciekawe w tytule podkreślona jest zawartość olejku arganowego, którego w całym produkcie jest zaledwie 1%. Jak dla mnie, aby osiągnąć całkowity efekt miękkich i odżywionych włosów, trzeba przetestować całą linię z olejkiem arganowym, która składa się z szamponu, maseczki, odżywki i serum. Jak dla mnie ocena za sam olejek 3/5.
  • awatar paninadzwyczajna: szampony z avon również sobie chwalę :)
  • awatar ByKiefa: ech, ja miałam właśnie z avon szampon, i byłam z niego baaaaaaaaaaaaaaardzo zadowolona:D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
To był nagły zwrot akcji, widocznie tak być musiało.
Nasz pierwszy taniec złączył serca i tak już zostało.
Mogę tańczyć z Tobą wiecznie, szeptać Ci do ucha czule.
Bo Ty dajesz mi tchnienie, uczuciem Ciebie otulę.
Chcę czuć Twój oddech na ramieniu, oddychać Twym oddechem.
Co dzień widzieć Twój uśmiech i odpowiadać uśmiechem.
Zabiorę Cię kiedyś tam, gdzie nie będzie nikogo.
Będę pieścił Twe usta, weźmy uczucia ze sobą.
Wpatrzeni w sine niebo i w gwiazdy błyszczące.
Gdybym tylko mógł dla Ciebie ukradłbym ich tysiące.
Pojedźmy razem na wakacje nad polskie morze.
Gdy będziemy na molo, butelkę wina otworzę.
Wpatrzeni w czarną otchłań, poczujemy się jak w niebie.
Szum fal nas połączy, wyznamy uczucia do siebie.
I z takim stanem rzeczy tak możemy dalej trwać.
Nie wiesz nawet, ile w życiu chciałbym Ci dać!
Tej miłości!